Takie doświadczenie może stać się przeżyciem każdego z nas, jeśli tylko w te święte dni Wielkiego Postu pozwolimy Bogu, by popatrzył w nasze niepewne i wystraszone oczy, jeśli odważymy się wyciągnąć do Niego nasze drżące dłonie i powiedzieć: „Tato, pomóż, proszę”... To jest przecież doświadczenie sakramentu pojednania, gdzie Bóg – Ojciec miłosierny – rzuca mi się na szyję i cieszy się, jak szalony, że mu się dziecko znalazło żywe!
Pozwólmy Bogu wejść w nasze życie jeszcze mocniej i pełniej! Pozwólmy, by On swoim Słowem odsunął od nas naszych oskarżycieli: nasze kłopoty, nasze zranienia, nasze bóle, troski, pragnienia, nasz egoizm i nasze w siebie zapatrzenie. Przez pryzmat Biblii i krzyża wpatrujmy się w Jego miłosierne oczy i chciejmy usłyszeć: „Gdzież oni są? Idź...” A przed nami w tym miesiącu góra Tabor ale i też początek wspinaczki na górę Golgoty. Trudne te drogi, ale z mocą Pana stają się błogosławieństwem wiary.
o. Grzegorz Misiura SchP
redaktor naczelny edycji polskiej